Login:
Hasło:
Rejestracja Przypomnienie hasła
Ian Astbury o Lulu
dodane 31.01.2012 00:45:26 przez: ToMekwyświetleń: 990
Lulu nie schodzi z ust wielu osób – ostatnio wypowiedział się na jej temat Ian Astbury (wokalista grupy The Cult. Poniżej fragment wywiadu dla magazynu Rolling Stone:
„Płyta Lou Reeda i Metalliki jest czymś, o czym z wieloma ludźmi się kłóciłem . Wiesz, każdy mówi: ”Oh, to niesmaczne, co za obrzydliwość”. Wiesz, poziom nienawiści, jaki dostali za ten album. Nienawiść! Wydaje mi się, że Pitchfork dał jej ocenę 1 lub 0. [A przecież] Lou Reed to 67-letni, stary człowiek. Jego prace to dzieła sztuki, jest jednym z naszych największych laureatów [laureates]. Jeśli wiesz cokolwiek o Lou Reedzie, to nie jest z nim teraz dobrze. Jego stan się pogarsza, jest chory, ciało staje się kruche i słabe. Wybrał więc Metallikę, aby byli jego mięśniami, aby byli jego zbroją, dzięki czemu mógł wyjść raz jeszcze aby zdać sprawozdanie z tego, co się dzieje w jego życiu wewnętrznym. Użył do tego sztuki z Republiki Weimarskiej, Lulu, aby się zrealizować. Jeśli faktycznie słuchałeś tego albumu, to są tam fenomenalne momenty, dla co poniektórych. Na przykład "Junior Dad", uważam go za cholernie genialny kawałek muzyki.”
ToMek 'Cause We're Metallica
AeroMet
Waszym zdaniem
komentarzy: 9

Ian Astbury z The Cult? Ten sam, który kiedyś wrzeszczał na koncercie "jebać Metallikę"? Był kiedyś tu taki news, relacja jakiegoś znanego gościa, który wskoczył na scenę, żeby zajebać Ianowi za ten tekst i wyrzucili go z koncertu The Cult. Parę lat temu ta relacja tutaj była
|
Jak dla mnie "Lulu" to też płyta roku 2011 a przesłuchałem ich wiele w zeszłym roku (tzn. premier).
| Yogi O 31.01.2012 19:20:58
Junior Dad jest fantastyczny a LULU plyta roku!
| sandman 31.01.2012 16:20:24
olac Lulu, było minęło, taki zły epizod
| Puffy200 31.01.2012 11:44:14
I ja się zgadzam z ToMkiem (mimo że nie rozumie regulaminu, który sam stworzył). Ta płyta naprawdę jest dobra.
|
Ja tam wolę Metallikę grającą po swojemu.
Wg mnie z Lou im nie wyszło i poza paroma fajnymi riffami na tym album nic dla mnie nie ma.
Oczywiście z tego co słyszę, LULU to jedno z najlepszych dzieł Lou Reeda. Nie dziwię się, bo w końcu akompaniują mu prawdziwe tyranozaury Rocka:)
To oczywiste, że album budzi dyskusje: metallice obniżył noty, a Reedowi wręcz przeciwnie.
|
trochę watpie, bo muzyka jets po to, żeby słuchać i o niej dyskutowac z innymi, w samotni może się dzwiękami raczyć... ale nie moc o niej pogadac ze znajomymi?
| Gunman 31.01.2012 10:06:49
o dobrej muzyce się nie dyskutuje tylko się jej słucha.
|
ja tam sie zgadzam, Reed siegnął po mocnijszy od swojego przekaz muzyczny i przeslał światu swoją wersję Lulu. niekórym sie podoba, innym nie, nie mniej najbardziej dyskutowana to płyta roku bez dwóch zdan
|
OVERKILL.pl © 2000 - 2012
|