W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
72 Seasons - tytułowy utwór z nowego albumu
dodane 29.03.2023 13:26:14 przez: Marios
wyświetleń: 9158
Otwieracz z wyczekiwanego, nowego albumu Metalliki będzie miał premierę tradycyjnie na oficjalnym kanale YouTube zespołu. Tym razem panowie wyłożyli karty na stół: czwartek, 30 marca, godz. 15.00. Jest to czwarty singiel promujący 72 Seasons.













Teledysk nakręcono 12 lutego 2023 roku. Daty filmowania poprzednich singli prezentują się następująco:

Lux Æterna - 3 listopada 2022
Screaming Suicide - 8 stycznia 2023
If Darkness Had A Son - 9 stycznia 2023




72 Seasons
(Hetfield/Ulrich/Hammett)


Feeding on the wrath of man
Shot down
Traumatic
Time haunted by the past
Long gone
Dogmatic
Although the die is cast

Shot down
Volcanic
But what is done is done and done
Look back
Psychotic
No chance before this life began

Staring into black light
Dominating birthright

Wrath of man
Leaching through
Split in two

Wrath of man
Crash into
Point of view

Wrath of man
Violence
Inheritance

Wrath of man
Thrive upon
Feeding on
72 seasons gone

Feeding on the wrath of man
Shoot back
Erratic
Mad seasons take their toll
New mask
Chaotic
Completely lost control

Shoot back
Fanatic
Wither under looming shadow cast
Slip back
Narcotic
Blinded by the ashes of the past

Staring into black light
Choking on the stage fright

Wrath of man
Leaching through
Split in two

Wrath of man
Crash into
Point of view

Wrath of man
Violence
Inheritance

Wrath of man
Thrive upon
Feeding on
72 seasons gone

Piercing through
Cut in two
Polarize

Point of view
Crash into
Paralyze

Feeding on the wrath of man
Man down
Barbaric
Quick fire machine gun thoughts
Deep seed
Stigmatic
Some have and some have not

Man down
Demonic
No mercy from the ghost within
Turn back
Hypnotic
There’s breathing out but not back in

Staring into black light
Permanently midnight

Wrath of man
Leaching through
Split in two

Wrath of man
Crash into
Point of view

Wrath of man
Violence
Inheritance

Wrath of man
Thrive upon
Feeding on
72 seasons gone

Feeding on the wrath of man









Overkill.pl




Waszym zdaniem
komentarzy: 31
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Marios
03.04.2023 23:17:55
O  IP: 77.255.225.156
Dudrix, SavageMephisto

Kurde, odpaliłem sobie LOS i ta szybka część w czasie harmonii pokazuje mi, że Rob równie dobrze może aż tak szybko przebierać paluchami!! Technikę tu pokazał nieziemską! Nie zostaje nic, tylko czekać na Amsterdam i debiuty nowych numerów, żeby się na własne oczy przekonać...

https://www.youtube.com/watch?v=LxbNEjK2Hco

Pokaż podgląd
SavageMephisto
03.04.2023 22:44:15
O  IP: 88.156.141.133
Marios, to intro w utworze wcale nie musi być grane kostką przez Roba.
Basista Talliki ma ciekawą technikę artykulacji "szybkich nut" przy użyciu paznokcia od kciuka prawej dłoni.
Popatrzcie na to: https://www.youtube.com/watch?v=9_O4ELuYDyc&t=294s

Pokaż podgląd
Dave
01.04.2023 13:15:51
O  IP: 46.149.211.238
Ja też się zastanawiam czemu oni aż tak długie kawałki piszą. Do dziś pamiętam jakiś starszy wywiad gdzie twierdzili że przestali grać "and justice for all" na trasach koncertowych bo widzieli jak fani w trakcie utworu zaczynają się nudzić. Od St Angera mam wrażenie że praktycznie każdy kawałek dałoby się skrócić ,nic mu nie ujmując.
No i sama kwestia pisania albumu, moim zdaniem im jest zbyt wygodnie, to wszystko jest rozwleczone na lata. Sam producent chyba niema na tyle dużych jaj żeby żeby nimi wstrząsnąć, kazać zagrać coś inaczej itd. Bob Rock na starych filmikach widać że miał swoje zdanie, kazał Kirkowi solówki dopracowywać, był jak osoba na równi z duetem James i Lars. Greg mam wrażenie że po prostu nagrywa co sie ww dwójce podoba i na tym się jego rola kończy. Oczywiście to z Bobem nagrali St Anger, ale to może kwestia właśnie jakiegoś wypalenia między tą trójką, trudno powiedzieć.
Ja jakbym miał być producentem nowej płyty Mety to na pewno nakreślił bym jakieś konkretne ramy czasowe na napisanie materiału (niech będzie to 5-6 miesięcy może drugie tyle na same szlify), kazał pisać kawałki po kolei a nie na zasadzie że z bazy 50 riffów bierzemy nr 2,5,48, jakoś to sklejamy i mamy utwór.
Żeby nie było - dla mnie żaden z tych 4 nowych kawałków nie jest zły, ale dla Metalliki średnio to trochę za mało. Ja tam słyszę dużo fajnych riffów, naprawdę niezły wokal jak na Jamesa wiek, w miarę solidne brzmienie, tylko że to posklejanie tego do kupy jakoś tak mi średnio pasuje.
Co do samych recenzji przed premierą to wątpię żeby pojawiły się jakieś negatywne - nie bez powodu dostają ten materiał wcześniej do przesłuchania - gdyby recenzja była negatywna to potem by się na wywiad nie mogli umówić, na koncert wejść za friko i takie tam. Ręka rękę myje.
Damian
01.04.2023 06:37:24
O  IP: 46.149.211.205

Przesłuchane 5 razy to się przydługo wypowiem. Mogę? dzięki.

1. Bliżej temu albumowi póki co, do DM niż do HTSD i rzeczywiście ten zlepek riffów jest słyszalny. Nie wiem czy to Lars czy James przepycha pomysły klejenia tego do kupy. Przede wszystkim wydaje mi się, że problemem jest tworzenie rozciągnięte mocno w czasie. Jeśli w jedno miejsce zebrane są pomysły np. z ostatniego roku prób to siłą rzeczy wyjdą składaki.
Na początku, gdy nagrywali cały album w 3 m-ce to zarówno wokół kawałka jak i całego albumu była większa spójność.

ALE

2. Mamy nową Metallikę. Świeżą, postpandemiczną, dojrzałą. Czy nagrane od niechcenia? Chyba nie, bo to nie jest tak, że album wydaje się z zamkniętymi oczyma, wymieniając się riffami na Zoomie.

3. I moim zdaniem lepiej, że album wydali z zaskoczenia, bo gdyby pompowali balonik od 2 lat to jeszcze więcej ludzi byłoby na "nie". Swoją drogą, cieszę się, że jak Koleżanki i Koledzy piszą tu, że więcej nie będą słuchać tych utworów :) To dobrze, że zostaną ci, którym ta muzyka się podoba. Tak chyba powinno być, żeby wokół danego obszaru skupiali się raczej pasjonaci, a nie hejterzy :)

4. I pokuszę się o jakąś estymację małą.
- szybkie 72 seasons
- szybkie Shadows Follow
- szybkie Screaming
- balladoweSleepwalk My Life Away? stawiam tu na mieszankę Unforgiven, Sanitarium i Day, chociaż osobiście wolałbym klimaty z ReLoad.
koynrad
31.03.2023 20:59:09
O  IP: 31.182.204.185
teledysk super, wstęp super, nawet pomyślalem ze pulp fiction obejrzeli bo tak mi się kojarzy ten początek. Ale potem to już masakra przesłuchałem kilka razy i już nie mam ochoty na kolejny. Nie wiem co tam się zadziało ale coś się z nimi nie tak porobiło. To jest zlepka nie wiadomo czego, nie rozumiem co tam się zadziało.. boję się że ten album to będzie gniot którego nosić będzie tylko marka Metallica i dobry PR
BME
31.03.2023 09:58:37
O  IP: 176.221.122.103
Kostka.
Nie, nie mam skojarzeń z Black MAgic :D
Dudrix
31.03.2023 08:14:51
O  IP: 5.173.49.65
Marios

Na podstawie dynamiki powiedziałbym że kostka, ale Rob potrafi zaskoczyć
Slayer1990
31.03.2023 00:05:16
O  IP: 31.182.249.152
Macie też wrażenie że sam początek to zapożyczenie z Black Magic Slayera?
outlaw
30.03.2023 23:13:17
O  IP: 185.235.206.150
Słabe utwory miewaję nieraz tę jedną ogromną zaletę, że są krótkie. Temu nawet tej brak.
Marios
30.03.2023 22:24:37
O  IP: 77.255.225.156
Dobra, pytanie do basistów: robertowe intro to palcowanie, czy kostkowanie?? Dla mnie brzmi kostką, ale na technikaliach się nie znam.

edit: dobra Andrija posłuchałem i dla niego to też pick.
kromka chleba
30.03.2023 20:44:09
O  IP: 109.196.50.155
No cóż, trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść.
Do tego wszystkie teledyski nakręcone tak, że strasznie męczy oglądanie tego.
Materiał brzmi jakby był posklejany z jakiś odpadów w Pro toolsie
Dave
30.03.2023 20:03:08
O  IP: 46.149.211.251
Zajebiście mi się podoba pierwsze 30 sekund tego intra i chciałbym żeby wokół tego cały kawałek się rozbudowywał. Potem ten pomost między intro a riffem głównym taki sobie. Sam riff całkiem spoko, to przejście między tym riffem a fragmentem gdzie James śpiewa staring into black light strasznie uszy kaleczy. Ogólnie to nawet niezłe riffy, tak średnio ładnie posklejane, w cholerę za długi, ale jakimś cudem i tak lepiej mi wszedł niż Darkness czy Suicide
NIKT
30.03.2023 18:19:15
O  IP: 83.25.170.68
Ja to tam bym się chciał ładnie wypowiedzieć na temat kolejnego utworu z nadchodzącej płyty Metalliki, ale będę utrzymywał, że jestem w trakcie "drugiej młodości" i na razie potrzebuję napierdalania na perkusji, soczystych gitar, darcia mordy nie ważne o czym, byle to było darcie mordy, i tylko dlatego te nowe utwory mi się nie podobają w ogóle:D Jak długo potrwa u mnie ta "druga młodość" nie wiem, ale może za jakiś czas spodobają mi się te kawałki:D
Poza tym, przez szacunek i za te wszystkie lata mojego "romansu" z Metallicą, nie będę się znęcał. To by jednak było nie w porządku z mojej strony. Żadna kapela nie miała tak, że nagrywała tylko genialne płyty z muzyką, którą zapamiętywało się do śmierci.
Kawałek przesłuchałem dwa razy i tak jak z poprzednimi odsłonami, nic mnie nie ciągnie żeby włączyć którykolwiek z nich kolejny raz.. Na pewno kupię i posłucham z ciekawości całej płyty, z tym że ta ciekawość jest na ten moment spowodowana chęcią znalezienia czegoś, co mi wpadnie w ucho i zapamiętam, coś co sprawi mi radość ze słuchania, cokolwiek co mi się spodoba. Na razie nie miałem takiego momentu niestety. Na poprzedniej płycie jest "Halo On Fire", który najzwyczajniej sprawia mi olbrzymią radochę podczas słuchania, więc wierzę, że na nadchodzącej płycie też będzie jakiś rarytas.
Corsar
30.03.2023 16:48:59
O  IP: 46.205.209.78
Moja opinia o tym kawałku będzie zupełnie odmienna od waszej (w większości), ponieważ od 40 letniej Metalliki oczekiwałem łojenia w stylu hard/heavy w prosty sposób, ażeby tylko nóżka ładnie tuptała w rytm i łeb się trzepał, jak kurczak bez głowy.
Takie emocje dostałem przy Lux Aeterna, także takie dostałem i w utworze 72 Seasons. Czego nie mogę powiedzieć o Screaming i Darkness, które są dla mnie słabe, jak do tej pory.
Faktem jest, że 72S jest sztucznie rozciągnięty, bo myślałem z pięć razy, że się już kończy, a tu dalej jechane to samo :D Ale energia, riffy sprawiają, że cos się dzieje przynajmniej. Nie przynudza, jak Darkness, ale jest tak samo chaotyczny i posklejany, jak Screaming Suicide. Jednakże ma kopa, ma stadionowe intro, które będzie otwierać show i ma mroczny klimat. Jestem ciekaw dalszych utworów, bo mozemy się jeszcze niejednego zaskakującego dowiedzieć o tym nowym albumie.
Podsumowując, dwa kawałki są energiczne i na plus - dwa cięższe, wolniejsze wypadają słabo. Chciałbym, aby reszta była w podobnym klimacie, co te dwa napierdalacze, to będę w miarę zadowolony.
SavageMephisto
30.03.2023 16:00:48
O  IP: 88.156.141.108
Po kilku przesłuchaniach pełnej wersji numeru 72 Seasons mam wrażenie jakby to była "sklejka" kilku koncepcji rozwleczonych do 8 minut. Motyw przewodni thrashowy, wpadający szybko w ucho, bardzo mi się podoba pomimo swojej prostoty, jest też kilka innych fajnych riffów, ale czasami brak tu spójności, związku przyczynowo-skutkowego.
Wokal Heta na propsie, bas Roberta w porządalu, natomiast ścieżka perki Larsa i solówki Kirka są strasznie schematyczne. Ogólnie jest nieźle, ten kawałek najbardziej przypadł mi do gustu wraz z videoklipe. Lubię tego typu klimaty, jednak potencjał został nie do końca wykorzystany moim zdaniem.
Trzeba pamiętać, że czterej jeźdźcy nie są już młodzi, muzycznie płodni jak kiedyś, wykorzystują oklepane patenty, ale szanuję ich za to, że pomimo upływu lat dzielą się z nami swoją muzyką, koncertują itd. W ich wieku, jeśli dożyję, raczej nie będę mógł sobie pozwolić na kreatywne spędzanie czasu i być pochłoniętym swoimi pasjami.

Czekam na odsłuch wszystkich pozostałych utworów z najnowszego krążka Mety.
Blackmark
30.03.2023 15:45:14
O  IP: 194.150.247.20
To brzmi jak odpady z mega słabego HTSD
Piccol
30.03.2023 15:35:53
O  IP: 31.61.177.198
Boże ale to słabe xD

To pierwszy raz dla mnie gdy album Metalliki będzie po prostu słaby tak, że nie będzie chciało się go słuchać. Do tej pory nieraz byłam zszokowana albumami Metalliki (Loady, St. Anger, Lulu) ale to dlatego że były inne niż to co do tej pory robili, ale nie były słabe i chętnie do nich wracam (nie w całości oczywiście). Chyba najmniej do tej pory lubię Death Magnetic ale nawet ten album ma dobre momenty i jeden świetny utwór (My Apocalypse). Tutaj to ja w ogóle nie wiem co to jest. Masakra!
the_Rock
30.03.2023 15:18:15
O  IP: 165.225.206.192
No i treści tu było na 4 minuty, po co to tak rozciągneli do 8 minut to się nie dowiemy.
Blackmark
30.03.2023 15:13:03
O  IP: 194.150.247.20
Aż żal to pisać. Ale to jest słaby materiał. Banalny i miałki.
the_Rock
30.03.2023 15:10:43
O  IP: 165.225.206.192
Kawałek ujrzał światło dzienne. No cóż, takie proste metalowo-hardrockowe łojenie w stylu poprzednich 3 kawałków. Ładnie zmiksowane, dobrze zaśpiewane, trochę przydługie, Hammett banalnie, ale dość melodycznie. Wstydu nie ma. 20 lat temu dałbym się pokroić za taki album, dzisiaj już nie.
Beholder78
30.03.2023 14:21:51
O  IP: 176.221.121.73
wydaje mi się, że ten pierwszy szybki riff miał potencjał na super metalowe łojenie, z efektem wow, które niestety przechodzi w jakiś hard rock, trochę to drażni mnie
BME
30.03.2023 09:38:33
O  IP: 176.221.122.103
Mnie się podobają te teledyski w podobnym klimacie.
the_Rock
30.03.2023 08:49:55
O  IP: 165.225.206.192
Tak swoją drogą, teledyski to chyba powoli umierają, co nie? TV prawdziwie muzyczna jak np MTV w latach 90 już praktycznie nie istnieje. Zostaje YT, ale czy przeciętny słuchacz na codzień patrzy na nie, czy może tylko słucha muzyki w tle?

Na DM i HWTSD są takie, które widziałem tylko jeden raz w życiu i nie czuję potrzeby do nich wracać. Metalikę słucham w aucie, w pracy lub podczas np.biegania i na prawdę nie ma kiedy oglądać video. Też tak macie?
BME
30.03.2023 08:05:57
O  IP: 176.221.122.103
Marios, ciekawa rozkmina :)
Piccol
29.03.2023 23:33:16
O  IP: 212.180.221.12
Jeśli to faktycznie będzie 12 teledysków na jedno kopyto i muzycznie poziom Lords of Summer to zapowiada się ciekawy seans w kinie hahaha.
dave123
29.03.2023 22:23:20
O  IP: 89.64.32.93
Póki co teledyski nie odnoszą się do albumu, a wręcz są o niczym.
Marios
29.03.2023 21:14:01
O  IP: 77.255.225.156
Beholder78

Wydaje mi się, że dla całej fabuły albumu koncepcyjnego, powierzenie stworzenia wszystkich teledysków jednej osobie, którą jest Tim Saccenti - reżyser całości tego, co zobaczymy w kinie - jest rozsądnym posunięciem, dzięki któremu wideo dostosowane zostaną do tekstowej koncepcji związanej z pierwszymi siedemdziesięcioma dwoma porami roku w życiu człowieka, czyli pierwszych osiemnastu lat naszego bytowania na tej planecie. Skoro owe 72 pory roku mają być podzielone na 12 obrazków, to nie bardzo jak mogą się one od siebie skrajnie różnić, bo świat na zewnątrz pozostaje dla człowieka względnie taki sam, a walka z narzuconymi przez system powinnościami, normami, sposobem wychowania przez rodziców i otoczenie odbywa się w głowie każdej jednej osoby. Życie to jedna wielka wewnętrzna sinusoida - od stanów hiper szczęścia (Lux Æterna), przez chandrę (If Darkness Had A Son), aż po ciężkie stany depresyjne (Screaming Suicide). To głowa decyduje o tym, czy chcemy zmienić kierat systemu, który nas wychował, czy jednak doświadczenia pierwszej osiemnastki zostaną w sposobie naszego funkcjonowania już do końca życia.

Przy tego rodzaju albumie koncepcyjnym zmian doszukiwałbym się wewnątrz - w muzyce i tekstach, bo na zewnątrz jaki jest świat (również ten z teledysków) - każdy widzi.
SavageMephisto
29.03.2023 20:43:29
O  IP: 88.156.141.11
Po odsłuchaniu shorta https://www.youtube.com/watch?v=HlF_9NSxhIo muszę przyznać, że jest potencjał tytułowego numeru. Czekam na jego jutrzejszą premierę w pełnej krasie.

Pokaż podgląd
Beholder78
29.03.2023 20:41:46
O  IP: 176.221.121.73
nie wydaje się wam, ,że te teledyski przynudzają już
Marios
29.03.2023 14:22:38
O  IP: 77.255.225.156
Zainspirowałem się. Jest zajebisty.
Dudrix
29.03.2023 14:01:20
O  IP: 83.12.172.230
o ty cwaniaku odgapiłeś moje liczydło :D
OVERKILL.pl © 2000 - 2024
KOD: Marcin Nowak