W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
Nic się działo w Metallice, dopóki Cliff nie powiedział "tak": Flemming Rassmusen wspomina początki zespołu
dodane 30.03.2026 10:37:30 przez: Dudrix
wyświetleń: 938
Producent Flemming Rasmussen wspomina, że w początkowych latach Metalliki to nie James Hetfield i Lars Ulrich byli głównymi liderami zespołu. Według producenta to Cliff Burton był kluczową postacią.

Cliff odegrał bardzo ważną rolę w zespole. Brał udział we wszystkich procesach decyzyjnych. Nic tak naprawdę nie działo się w Metallice, dopóki Cliff nie powiedział ‘tak’.

Lars i James objęli funkcję liderów dopiero w późniejszym czasie. W czasach Cliffa zespół to była czteroosobowa jednostka. Lars i James promowali zespół, ale Cliff był najstarszy i miał wykształcenie muzyczne, więc na nim polegali, aby domykał sprawy.

—Flemming Rassmusen




Niestety, historia Cliffa Burtona zakończyła się tragicznie w 1986 roku, gdy zginął w wypadku autobusu podczas trasy koncertowej promującej album "Master of Puppets". Miał 24 lata.

Tomasz Musiał
Overkill.pl

Waszym zdaniem
komentarzy: 2
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Foggy77
31.03.2026 01:52:29
O  IP: 37.225.26.94
No własnie, nie dowiemy się nigdy, jak potoczyłyby sie losy Mety, gdyby nie ów tragiczny wypadek... A może Meta nie dotrwałaby do lat 90tych, chłopaki by rozwiązali kapele, każdy by poszedł w swoja stronę, ale za to może powstałyby jakieś 3 inne, dobre kapele ;-)
NIKT
30.03.2026 19:06:20
O  IP: 95.49.210.147
Informacja w zasadzie się zgadza, bo sam James o tym wspominał, że polegali na jego zdaniu i wiele się od niego nauczyli podczas procesu tworzenia muzyki.
Ech.. Od razu uruchamia się "cobygdybylizm". Co by by było gdyby..? Historia jak z filmu, jednak bardzo tragiczna..
OVERKILL.pl © 2000 - 2026
KOD: Marcin Nowak