Podczas występu w podcaście "60 Minutes Or Less", klawiszowiec i współzałożyciel zespołu Faith No More,
Roddy Bottum, który promuje niedawno wydane wspomnienia zatytułowane "The Royal We", opowiedział o trasie koncertowej, w której jego zespół był supportem dla Metalliki oraz Guns N' Roses w 1992.

Ta trasa to było spore wyzwanie, ale myślę, że tylko dla mnie. W tamtych czasach to była norma rock 'n rollowa. Mizoginia, męska agresja, toksyczna męskość – to wszystko było normą w tamtym czasie i wszyscy to akceptowali. Szczerze mówiąc, nie znam nikogo, kto by tego nie akceptował, zwłaszcza nasz ówczesny gitarzysta. Grał na gitarze typu Flying V, miał długie, czarne, kręcone włosy i bardzo rockerski styl, co w nim uwielbialiśmy.
Grał na gitarze w taki sposób, jak grali w Metallice i był też najlepszym kumplem Metalliki. Tego typu osoba. Ale reszta z nas była bardziej lewicowa, postępowa. Byliśmy dziwnymi artystami o liberalnych poglądach. Billy, Mike perkusista i Mike wokalista oraz ja byliśmy zdumieni śmiałością tego środowiska. Nie mogliśmy uwierzyć w to, co widzieliśmy, ale byliśmy w tym przekonaniu osamotnieni.
Wszyscy na tej trasie, zarówno ludzie z GnR jak i z Metalliki, a także nasz gitarzysta, prawdopodobnie wielu członków naszej ekipy technicznej, byli zachwyceni tym hedonizmem. Nie mieli z tym problemu i to były po prostu takie czasy. To, że byłem gejem, który – w zasadzie dorastał z trzema siostrami – było dla mnie po prostu obraźliwe.
—Roddy Bottum
Faith No More podczas tej trasy zagrali 21 koncertów u boku Metalliki oraz Guns N' Roses promując swój ówczesny album "Angel Dust". Zespół został zwolniony z roli supportu 22 września 1992, a ich miejsce zajęli Body Count.
Dudrix
Overkill.pl