W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
Flemming Rasmussen o nagrywaniu Ride The Lightning, Master Of Puppets i ...And Justice For All
dodane 22.10.2015 00:16:02 przez: Rafał
wyświetleń: 4505
Flemming Rasmussen w obszernym wywiadzie dla ultimate-guitar.com bardzo szczegółowo opisał proces nagrywania albumów Metalliki w latach 80':


Byłeś inżynierem dźwięku na Ride The Lightning. Czy gdy nagrywaliście ten album, używałeś jakichś technik, których nauczyłeś się przy pracy z Rainbow i chciałeś wprowadzić je do Metalliki?

Mniej więcej tak było. Byli zespołem, który nagrał album już wcześniej, ale tak naprawdę nie pracowali nad materiałem w studio. Zaczęliśmy wspólnie pracować i pojawiła się między nami chemia, bo w wielu sprawach myśleliśmy podobnie.

Dobrze dogadywałeś się z Metalliką?

Bez żadnego trudu. Weszliśmy do studio i zaczęliśmy trzaskać utwory. Właściwie to od samego początku pracy pojawiła się między nami świetna atmosfera i świetne utwory, ale bywał też kwas. Wszystko, co robiłem z Metalliką było naprawdę dobrą zabawą. Byli na fali wznoszącej, a w momencie kiedy osiągasz sam szczyt to jedyna droga prowadzi tylko w dół, zgadza się?



Mówisz o późniejszych problemach podczas nagrywania ...And Justice For All?

To punkt, w którym zaczęły się wszystkie problemy. To był mniej więcej nowy gatunek, zatem czułem, że musiałem wyprobować wiele różnego gówna. Chciałem, żeby brzmienie tego albumu było potężne i pełne przestrzeni. Ustawiliśmy w jednym pokoju głośniki, a perkusję w wielkim, pustym magazynie. To dlatego na Ride i Masterze perkusja brzmi tak dobrze. Mikrofony ustawialiśmy w rogach sali.

Nigdy przedtem nie nagrywałeś albumu w taki sposób, prawda?

Wiele z tych zabiegów stosowałem już wcześniej, ale nie do takiego stopnia i nie do takiego rodzaju muzy. Jeśli chodzi o nagrywanie gitary, nie jestem przekonany czy nagrywano w taki sposób wcześniej. Mianowicie wyglądało to tak, że był gość, który przesuwał jeden mikrofon i słuchał, w którym punkcie dwa mikrofony brzmią razem dobrze. Używałeś uszu, zamiast patrzeć na wskaźniki na komputerze.

Sposób zatem bardziej na wyczucie, niż techniczne podejście do sprawy?

Zawsze czuję, że dobrym pomysłem jest po prostu zamknąć oczy i słuchać.



Czy gdy poznałeś Metallikę, usiadłeś z nimi, by porozmawiać o tym, co chcą osiągnąć na Ride The Lightning?

Nie, raczej wyglądało to na zasadzie: 'posłuchajmy co mamy, a potem pomyślimy, co możemy z tym zrobić dalej.' Bardziej to wyglądało właśnie w taki sposób. Wpadliśmy w spore kłopoty, bo wzmazniacz Jamesa i spora część sprzętu została skradziona na dwa tygodnie przed rozpoczęciem nagrań. James miał już ustawione parametry na swoim wzmiacniaczu Marshalla i nikt nie wiedział jakie one były. Wzięliśmy więc wszystkie Marshalle jakie były wtedy dostępne w Danii i wzięliśmy wszystkie do studio, dopóki nie znaleźliśmy wzmacniacza z paczką, która by mu się podobała.

Pewnie szło się załamać przez stratę ulubionego wzmiacniacza.

Jamesowi bardzo podobało się brzmienie jego gitary. Słuchaliśmy potem Kill em All, żeby mieć porównanie jakie było to brzmienie. Nie chcieli, żeby następny album brzmiał jak Kill em All, ale James bardzo lubił to brzmienie gitary. Poszliśmy w podobnym kierunku, ale dodaliśmy kilka poprawek.

Co myślałeś o brzmieniu gitary Jamesa i ogólnie mówiąc o Kill em All?

Uważałem album jest troszkę niechlujny. Rzecz jasna to klasyczny album, ale jeżeli chodzi o utwory, to mnie nie powaliły. Miałem w głowie własny pomysł na dobre brzmienie, bardzo subiektywny. [Na albumie] czuć było wielką energię i podobało mi się to.



Myślę, że wielu ludzi zgodziłoby się z Twoją opinią.

Freddy pochodził z jazzowego środowiska - i dlatego jak wszedł do studia, podczas gdy nagrywaliśmy z Metalliką, powiedział: 'Flemming, oni nie potrafią grać.' A ja odpowiedziałem: 'Jebać to! Posłuchaj tej energii.' [śmiech]

Freddy Hansson nie był przekonany co do wartości Metalliki?

To zabawna sprawa, bo w ogóle w nich nie wierzył, ja natomiast mówiłem: 'to będzie największa kurwa rzecz w historii.' Jemu z całą pewnością się to nie podobało. [śmiech]. To było całkiem zabawne.

Czy podczas pracy nad Ride the Lightning mieliście jakiś konkretny sposób nagrywania?

Zbieraliśmy się w studiu. Pracowaliśmy w nocy i wracaliśmy koło siódmej. Ustawialiśmy wszystkie dźwięki do perkusji. Lars siedział w pokoju z tyłu i było zimno. Był listopad i właściwie to było cholernie zimno. Wszyscy pozostali stali w głównym studiu i patrzyli na Larsa przez drzwi, bo było im tak zimno, a wzmacniacze leżały wszędzie.

Gitary nagrywane były po perkusji?

Zwlekaliśmy z gitarami trochę dłużej, dopóki nie uzyskaliśmy pomysłu na coś lepszego, ale producent wykonawczy Mark Whitaker i James zaczęli nagrywać gitary w pośpiechu.



Partie Jamesa i Kirka zostały nagrane oddzielnie.

Tak.

Duble nagrywaliście z jednym gitarzystą w danym momencie?

Tak.

James nagrał swoje gitary jako pierwsze?

Jak James nagrał swoje części, dałem mu gitarę Kirka, żeby nagrał partie Kirka jako część rytmiczną. Na albumach, na których pracowałem z nimi, Kirk nigdy nie grał żadnych rytmów. Wszystkie grał James na sprzęcie Kirka.

Myślałem, że Kirk zagrał kilka części rytmicznych.

Grał je James na sprzęcie Kirka. Grał na jego wzmacniaczach i gitarach, a potem dogrywaliśmy dubla z gitarami Jamesa. Byłoby szkoda nie wykorzystać Jamesa do wszystkich części rytmicznych.

James dokładnie wiedział jak wyglądać będą te wszystkie części rytmiczne i jak Kirk będzie grał je na koncertach, zgadza się?

Zdecydowanie.



Jak układała Ci się praca z Cliffem Burtonem?

To było niesamowite. Bardzo lubiłem Cliffa, to był bardzo miły facet i zawsze fajnie było być wokół niego. Praca układała nam się wspaniale, bardzo go lubiłem. Kiedy nagrywam heavy metal, zawsze nagrywam bas po gitarach rytmicznych.

Dlaczego?

Bo nie chcę, żeby gitara rytmiczna była związana. Gitarzysta nie musi koncentrować się na tym co robi basista. To basista powinien podążać za gitarami rytmicznymi. W moim przekonaniu gitary rytmiczne w takiej muzyce są najważniejszą częścią.

To ma sens.

Cliff mogł robić też perkusję i gitary rytmiczne. Nie lubił zakładać słuchawek, i pamiętam jak w jednym pokoju mieliśmy w chuj wielkie głośniki, a w pokoju obok cały jego sprzęt i wyobraź sobie, że skakał z jednego pokoju do drugiego i nagrywał bas bez słuchawek, musiał czuć się jak na koncercie.

W 1986 roku Metallica wróciła do studia nagrań Sweet Silence i tam nagrywaliście Master Of Puppets. Czułeś się swobodniej pracując z nimi przy kolejnej płycie?

Było niesamowicie. Metallica niestety zaczęła korzystać wtedy ze wzmacniaczy Boogie, których nie lubiłem. Na koniec jednak udało nam się ustawić im dobre brzmienie. Było świetnie, bo każdy miał takie samo zadanie. Każdy wiedział jak mniej więcej będzie brzmiał ten album, i gdy zaczęliśmy pracę, po prostu przejechaliśmy przez całą tę drogę.



Czy czułeś, że chcecie przewyższyć Ride The Lightning?

Tak. Próbowaliśmy tak zrobić.

Czy to prawda, że Joe Satriani udzielał lekcji Kirkowi? I czy Lars rzeczywiście też brał korepetycje w grze na perkusji?

Tak, Lars miał kilka lekcji. Jego techniczny był perkusistą duńskiego zespołu Artillery, też na imię ma Flemming [Runsdorf]. Podpowiadał Larsowi coś w stylu: 'musisz uderzać tak - boom-boom duh' i tego typu rzeczy. Więc tak, Flemming uczył go.

Lars przyjmował rady Flemminga?

Wszyscy byli otwarci na nowe pomysły, bo chcieliśmy zrobić wszystko, co byłoby z pożytkiem dla albumu. Jeśli ja miałem jakiś pomysł i był słaby, to wyrzucaliśmy to od razu. Na takiej zasadzie to wyglądało. Myśleliśmy: 'jeśli dany pomysł jest dobry dla albumu, bierzemy go, a jeśli coś brzmi słabo, wypieprzamy bez mrugnięcia okiem.'

Zatem dlatego aranżacje i solówki na Master Of Puppets są bardziej bogate i atrakcyjne niż te, które nagraliście na Ride The Lightning?

Tak, ale aranżacjami zajęliśmy się, gdy tylko weszliśmy do studio. Metallica zawsze miała bardzo wyćwiczone demówki. Przygotowywali je w garażu Larsa.



Michael Wagener miksował Master Of Puppets. Co o tym powiesz?

Myślę, że album brzmi dobrze. Studio było wtedy zatłoczone, tak to wyglądało w latach 80', i szczerze mówiąc nie miałem czasu, żeby miksować ten album. Nie miksowałem też Justice, ale to dlatego, że już wcześniej zgadali się z kimś innym. Steve Thompson i Michael Barbiero byli w Los Angeles prawdziwymi tuzami w tej branży.

Przy ..And Justice For All, nie zacząłeś pracy od samego początku?

Nie zacząłem Justice. Do pracy wszedłem jakoś półtora miesiąca po rozpoczęciu.

Byłeś wtedy mocno zajęty?

Bardzo. Nie miałem czasu na to. Cały styczeń i część lutego miałem już zarezerwowaną, a Metallica chciała zacząć 3 stycznia 1988 roku, powiedziałem im więc, że nie mogę. Pracę z nimi zaczął Mike Clink. Pod koniec stycznia dostałem telefon od Larsa [śmiech]: 'Siema, Lars z tej strony. To kiedy do nas przyjedziesz?' Pomyślałem sobie 'Co?' Wiedziałem przecież, że zaczęli pracę i nie zrobili nic.

Jak znalazłeś czas, żeby pracować z Metalliką?

Przepchnąłem wszystkie sesje razem i pracowałem na weekendy. Powiedziałem im, że przyjadę 14 lutego.



Jak porównałbyś te sesje nagraniowe do dwóch poprzednich albumów?

Rzecz jasna było trochę inaczej, bo nie nagrywaliśmy w Danii, więc byli bliżej domu. Lars z Jamesem przychodzili do studio, robili swoje partie i nagrywaliśmy we trójkę klik z gitarą i wokalem. Potem grali te części, żeby wyczuć czy tempo jest właściwie i tak dalej. Następnie trochę to przekształcaliśmy. Mogło zająć to nawet pół dnia, bo nagrania mieliśmy na taśmie i wszystko trzeba było robić ręcznie.

W taki sposób zaczynaliście tworzyć utwory?

James robił swoje części na gitarze i wokal, potem spierdalał do San Francisco i wracał w następny poniedziałek. Ja i Lars robiliśmy perkusję i jebaliśmy się z tym dobre trzy/cztery dni. Poszło spoko, ale można było wyczuć pewne spięcie w zespole.

Jakie spięcie?

Nigdy nie zrozumiałem, dlaczego bas na tym albumie nie był głośniejszy. O tym trzeba pogadać z Larem czy Jamesem. Jason technicznie był lepszym basistą niż Cliff. Grał bardziej w punkt i był szybszy. Muzycznie już nie wiem, współtworzył z nimi jakiś kawałek? Być może na którymś z późniejszych albumów, ale raczej nigdy nie dali temu biedakowi szans, prawda?

Chyba nie.

Jako jedna z nielicznych osób słyszałem bas na …And Justice for All i z tego co pamiętam, był absolutnie zabójczy. Odwalił tam kawał dobrej roboty. Z przyjemnością zrobiłbym remix tego albumu. Jestem niemal pewny, że goście, którzy byli za to odpowiedzialni (Steve Thompson i Michael Barbiero), również z przyjemnością by to zrobili. Ustawili wtedy wszystko w porządku i brzmienie też było dobre, tylko potem Lars i James wpadli i spieprzyli, hahaha.



Steve Thompson powiedział, że to Lars kazał mu wyciszyć bas.

Dokładnie. Niebywałe, bo ten bas był naprawdę dobry.

Powiedz w jaki sposób nagraliście One?

To był jeden z łatwiejszych kawałków do nagrania. Trudna na pewno była część, gdzie Lars wybija rytm imitując karabin maszynowy, ale zrobił to w jednej próbie. Po prostu rozpieprzył. Miał pewne trudności w innych częściach w innych utworach, ale poradził sobie bez trudu. To była dopiero rozgrzewka, dopiero zaczynaliśmy. Prawdę mówiąc, niedawno przeczytałem gdzieś, że Lars chce wrócić do tenisa. Grał dużo w tenisa w czasach, gdy czuł się lepszym perkusistą.

Tenis pomagał mu lepiej uderzać w werbel?

Powiedział, że znowu musi zacząć trenować tenis. Tak naprawdę to grał w tenisa w naszym studio. [śmiech] Musisz być w dobrej formie, żeby grać na perkusji, a wtedy Lars naprawdę był w dobrej formie.



Overkill.pl

Waszym zdaniem
komentarzy: 32
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Mieczu
25.10.2015 23:01:47
O  IP: 77.234.45.148
Bobby Ellsworth podobny do Roberta Janowskiego z czasów gdy miał długie włosy
666
24.10.2015 18:40:41
O  IP: 83.6.89.229
@Predator

Master of Puppets
simon
24.10.2015 11:09:11
O  IP: 88.199.233.138
Predator
24.10.2015 00:38:03
O  IP: 82.143.187.35
666 miły mógłbyś podrzucić tytuły albumów godnych uwagi wyprodukowanych przez pana Flemminga? (zawsze w myślach automatycznie czytam lemming haha)
Predator
24.10.2015 00:34:02
O  IP: 82.143.187.35
Który teraz odważy się napisać na kogo głosować? No czekamy :D
...
23.10.2015 23:41:53
O  IP: 31.1.179.215
lub KUKIZ..
slajaj
23.10.2015 23:16:00
O  IP: 77.253.137.203
Pamiętajcie - w niedzielę gonimy PO !!
Jedyna realna alternatywa to PiS
666
23.10.2015 21:13:21
O  IP: 83.9.165.104
wystarczy posłuchać innych płyt fleminga aby dostrzec jego wkład w Master of Puppets
Predator
22.10.2015 23:57:51
O  IP: 82.143.187.35
NIKT to tylko zwykły żart, nic osobistego :]
Predator
22.10.2015 23:57:03
O  IP: 82.143.187.35
Mieczu to mój ulubiony troll na overkillu. Teraz to przebił wszystko, sam też sobie "zatrolowałem" z NIKTa, a Mieczu zniszczył system

Opelek dobry producent jest potrzebny po to, by nie zniszczyć brzmienia. DM jest bardzo dobrym albumem, tyle że brzmi jak wiadro kału. Tu jest pies pogrzebany, bo Rubin wziął to na chłopski rozum, skoro Metallica jest głośna na koncercie, to ma być też głośna na płycie i dali suwaki pod sam sufit i efekt jest jak każdy widzi. Porównując wersję z GH i oryginalny miks słychać ile album stracił. Gdy pierwszy raz słyszałem GH to byłem zdziwiony ile więcej dźwięku jest zamiast hałasu i w końcu każdego było słychać.

Lecz jak to Lars powiedział przy STA czasem muszą coś rozjebać, tam rozjebali gary, przy DM poszli na całość i rozjebali cały album
NIKT
22.10.2015 23:41:00
O  IP: 81.190.113.30
Predator
Tobie trzeba przeliterować byś mógł poprawnie przeczytać i zrozumieć czy po prostu jaja sobie robisz? :) No chyba że z jakiegoś powodu masz skojarzenia. :)
simon
22.10.2015 23:00:36
O  IP: 88.199.233.138
"Takie wywiady to rarytas. Czyta się siurkiem z otwartym pyskiem :)". Jak można czytać trąbą ? To jakaś sztuczka czy ma się kamerkę na trąbie zainstalowaną która skanuje tekst a potem interpretuje np. korzystając z Cortany. Ciekawe zagadnienie. Czy kamera ulegnie zanieczyszczeniu a może oczyszczeniu z pyłu gdy właściciel trąby odcedzi kartofelki.

zaorane w pyte
Mieczu
22.10.2015 22:38:56
O  IP: 188.146.134.180
"Takie wywiady to rarytas. Czyta się siurkiem z otwartym pyskiem :)". Jak można czytać trąbą ? To jakaś sztuczka czy ma się kamerkę na trąbie zainstalowaną która skanuje tekst a potem interpretuje np. korzystając z Cortany. Ciekawe zagadnienie. Czy kamera ulegnie zanieczyszczeniu a może oczyszczeniu z pyłu gdy właściciel trąby odcedzi kartofelki.
Mieczu
22.10.2015 22:36:22
O  IP: 188.146.134.180
Może Rick Rubin powinien nagrać bas na nowej płycie Metallicy.
simon
22.10.2015 22:16:19
O  IP: 88.199.233.138
Najważniejsze żeby Metallica spieła poślady i zamknęła się w studiu, bez patrzenia wstecz, tylko w przód, żeby zaczęli robić to co ich połączyło.Całkowicie coś nowego, nowy kurs, żadnego kombinowania a będzie wspaniale.Producentem może być nawet Freddy Krueger
opelek
22.10.2015 21:38:02
O  IP: 188.146.128.20
Najpierw wszyscy mówili, że jak wywalą Boba Rocka to będzie super - powrót do korzeni etc. Kazali im zatrudnić Rubina, który w tamtym czasie miał swoje chwile chwały. Teraz znowu pojawiają się głosy, że Bob Rock był jednak w porządku. A najlepiej jakby wrócił Flemming.

A ja myślę, że to nie o producenta chodzi tylko o kawałki.

Flemming nigdy nie ukrywał, że metallica zaczynała z nim nagrywać z gotowymi kawałkami, które nawet jako demówki rozpieprzały. Można się np. kłócić czy zrobili lepiej, czy gorzej że np. rozbili Oriona i sanitarium na 2 osobne kawałki ale... są to dylematy w stylu jaki model porsche wybrać, czyli dylematy przyjemne. Wybieranie rzeczy najlepszych spośród rzeczy najlepszych.

Kiedy przyszli do Boba Rocka ze świetnymi kawałkami nagrali czarny album. Kiedy przyszli bez kawałków z tym samym producentem nagrali st. anger.

Podsumowując:
Jak będą dobre kawałki to ani Bob Rock, ani Flemming, ani Rubin ich nie spierdolą.
Predator
22.10.2015 20:01:24
O  IP: 82.143.187.35
Opelek święta racja, skoro w dzień nie mają czasu. Wiadome rodziny, dentyści, żony, dzieci, kochanki, kochanki kochanek itd. To powinni od 22 do 6 pisać i nagrywać materiał :D
opelek
22.10.2015 18:35:01
O  IP: 188.146.68.37
Powinni znowu nagrywać nocą.
Predator
22.10.2015 18:07:30
O  IP: 82.143.187.35
Takie wywiady to rarytas. Czyta się siurkiem z otwartym pyskiem :)

Że co? :o
NIKT
22.10.2015 17:56:54
O  IP: 81.190.113.30
Takie wywiady to rarytas. Czyta się ciurkiem z otwartym pyskiem :)
Predator
22.10.2015 17:09:51
O  IP: 82.143.187.35
Bo prawda jest taka, że nigdy przenigdy się nie dowiemy jak było naprawdę. Flemming twierdzi, że James z Larsem to popsuli. James i techniczni twierdzą, że to była ta sama częstotliwość (bas gitara JH) i nie wiadomo kto jest kto. Żarty pod pubem mogły być dla zabawy, jakiś gość co brał udział przy produkcji zaś twierdzi, że przyszedł do niego Lars z "krótkim" i kazał ściszać Jasona, a jego perkę dawać głośniej, po czym na pytanie "co się stało z basem" chciał wylutować Larsowi w zęby. Bas na AJFA to historia jak z trójkątem bermudzkim chociażby czy z WTC z 2001 :P
the_Rock
22.10.2015 14:44:23
O  IP: 87.205.170.171
Ta historia z basem na Ajfa ma więcej niż jedną wersję. Niedawno ktoś z Pantery opowiadał jak pod jakimś pubem, po wydaniu AJFA Lars i James śmiali się z tego jak wyciszyli Jasona.
Predator
22.10.2015 12:42:40
O  IP: 82.143.187.35
"James Hetfield: Bas jest słabo słyszalny z dwóch powodów. Po pierwsze Jason miał skłonność do kopiowania partii mojej gitary, ciężko więc było stwierdzić gdzie gram ja a gdzie on. Poza tym moje partie były zróżnicowane na niskie i wysokie tony, mało środka. Kiedy moja rytmiczna gitara została zmiksowana z linią basu, to okazało się, że pożera ona wszystkie niskie częstotliwości. Jason i ja zawsze walczyliśmy o te same miejsca w miksach.


Jason Newsted: Nie potrafię wyjaśnić, jak ciężko było mi zaakceptować wyciszenie mojego basu na tej płycie - wciąż nie mogę tego zaakceptować."
halley
22.10.2015 12:03:24
O  IP: 31.182.83.140
wow jaki wywiad :) i to zdjęcia na samym dole. Kuźwa jak oni wyglądali, szczyt szczytów. Jestem tym szczęściarzem, że miał okazję być na ich koncercie za tamtych czasów. Łezka w oku się kręci. Te czasy już nie wrócą, niestety.
_Egon_
22.10.2015 12:02:41
O  IP: 148.81.24.22
"Tak James nagrał swoje części, dałem mu gitarę Kirka, żeby nagrał partie Kirka jako część rytmiczną. Na albumach, na których pracowałem z nimi, Kirk nigdy nie grał żadnych rytmów. Wszystkie grał James na sprzęcie Kirka." Niezłą fuche ma Kirk. Nie dosyć że nic nie tworzy to jeszcze partii swoich gitar ni gra tylko robi to za niego James.
qqw
22.10.2015 10:19:01
O  IP: 176.96.145.92
A zajebisty riff w Blackened ?? ;)
metal/zez
22.10.2015 10:10:10
O  IP: 93.105.36.201
Jason nie miał najlepszego zdania o swoim graniu na basie w tamtym czasie.

W tym roku przypada 25 rocznica wydania "…Justice For All". Jestem pewny, że wielu fanów chciałoby reedycji z dogranym basem. Czy chciałbyś coś takiego zobaczyć?
Jason: To ich zespół, więc jeśli zdecydują się na cos takiego, to dla mnie tylko dobrze. Wiesz, przez lata dużo się o tym mówiło, ludzie sporo o tym dyskutowali. Nawet jakby nie było nawet całego tego zamieszania, to dla mnie jest to idealny album. "Kill 'Em All" nie jest perfekcyjny, ale jest idealny. "Van Halen I" nie jest perfekcyjny, ale jest idealny, "...And Justice For All" nie jest perfekcyjny, ale jest idealny. Uchwycił on tych ludzi w czasie. Cofanie się w czasie i robienie czegoś a’la Sharon Osbourne [zastąpienie poprzednich nagrań nowymi, z nowymi ludźmi, np. "Blizzard Of Ozz" czy "Diary Of A Madman”], cofanie się I ponowne nagrywanie klasycznych albumów, nie jestem co do tego przekonany. Jeśli zdecydują się na remastering, podkręcą częstotliwości basu, dolne częstotliwości, to w porządku. Wyślijcie mi kopie i będę podjarany jak każdy inny, jak fan Metalliki. Ale tak jak jest, jest dobrze. Każdego dnia album wciąż się sprzedaje a ja jestem dość zadowolony z dochodu, jaki generuje. Biorąc pod uwagę to, co wówczas wiedziałem o grze na basie, nie jestem zaskoczony, że jest tak mało słyszalny, naprawdę.”

Jest kasa z albumu i Janson jest zadowolony. Nie miał wielkiego wkładu w płytę, ale zarabia do dziś.

the_Rock
22.10.2015 09:57:23
O  IP: 87.205.170.171

"Zawsze czuję, że dobrym pomysłem jest po prostu zamknąć oczy i słuchać."
Kanclerz Otto von Bismarck
22.10.2015 09:44:53
O  IP: 89.68.119.36
Flemming jako producent nowego albumu, bez dwóch zdań zabrzmi lepiej niż współpraca z Rubinem.

Pozdrawiam,
Kanclerz Otto von Bismarck.
Sprzeciw
22.10.2015 09:28:53
O  IP: 145.237.2.216
"Nigdy nie zrozumiałem, dlaczego bas na tym albumie nie był głośniejszy.....Jason technicznie był lepszym basistą niż Cliff. Grał bardziej w punkt i był szybszy. ...... ale raczej nigdy nie dali temu biedakowi szans.....Jako jedna z nielicznych osób słyszałem bas na …And Justice for All i z tego co pamiętam, był absolutnie zabójczy. Odwalił tam kawał dobrej roboty. ........ Ustawili wtedy wszystko w porządku i brzmienie też było dobre, tylko potem Lars i James wpadli i spieprzyli...."

Predator
22.10.2015 00:40:07
O  IP: 82.143.187.35
Rewelacyjny wywiad, lubię czytać takie artykuły. Panowie chcąc powrotu do korzeni powinni właśnie wziąć Flemminga. Bardzo mi się podobało nagrywanie na ucho, a nie "pstrotolsy" i inne komputerowe badziewia. Wszystko jest wtedy ciekawsze jak np. uderzanie w kowadło o czym Flemming kiedyś mówił. Teraz pewnie by chłopaki zrobili to jednym klikiem. Cliff też miał fajny sposób nagrywania, oraz dobrze wyjaśniona sprawa "justyny". Skoro Flemming chce powinni mu dać taśmę matkę i niech przywróci ten album do takiego stanu jakim był pierwotnie, chciałbym bardzo usłyszeć pierwotny miks. Jest też świetnie pokazane jak im sodówa do bańki strzeliła, przy nagrywaniu Rajda i Majstra chcieli jak najlepiej dla albumu. Tutaj zachowali się jak głupie dzieciaki psujące komuś zabawkę.

Widać też, że Kirk nie miał nigdy za wiele roboty poza solówkami, bo jego partie i tak nagrywał James, czyli sprawdza się że James to ten najbardziej zdolny. Trzy najmocniejsze postacie jakie miała Metallica, to był James, Cliff i Rudy jak widać
Adamas-Tró Detektif
22.10.2015 00:27:46
O  IP: 192.162.151.216
Bardzo spoko wywiad.
OVERKILL.pl © 2000 - 2024
KOD: Marcin Nowak