John Bush w rozmowie z
axs.com zapytany został co sądzi na temat podejmowania ryzyka przez Metallikę:
"Metallica to jeden z tych wielkich zespołów - szczególnie po wydaniu 'Black Albumu' - wtedy dla wielu ludzi sprzeciw był rzeczą automatyczną. Tak samo było z U2 po wydaniu 'Achtung Baby', i tak będzie zawsze gdy album staje się tak wielki. Prawdą jest, że... i wcale nie ściemniam, zawsze szanowałem Metallikę za to, że podejmowali ryzyko. Ludzie po prostu nie zawsze za tym podążali. Zespół musi mieć w sobie wiele odwagi, by robić takie rzeczy jak oni. Zdecydowanie wolę, żeby zespół robił właśnie takie rzeczy, aniżeli grał bez przerwy to samo i robił to, czego można się spodziewać. Wolałbym mieć w zespole kogoś, kto powie: 'zróbmy teraz coś innego, zaryzykujmy, napiszmy muzykę inaczej.'

W latach 90' wszyscy [z Metalliki] ścieli włosy, być może była to jakaś strategia, może nie... No nie wiem. Ale na koniec, moi ulubieni artyści znowu podjęli ryzyko i nie zrobili czegoś szablonowo. To zabawne, bo myśląc o metalu - nigdy nie pomyślałbyś, że ta muzyka może być ostrożna, a ja uważam, że czasami może taka być. Wizerunek, styl muzyki... Wiesz o czym mówię? Czasami ludzie za każdym razem zaczynają wszystko od początku - jako muzyk, nie mógłbym tak. To nie dawałoby mi satysfakcji. Gdybym tak robił, czułbym że zwalniam tempo. Wolałbym więc podjąć jakieś ryzyko i gdyby ktoś powiedział: 'nie podoba mi się to, ale jest zupełnie inne.', wtedy nie byłoby żadnego problemu."
Overkill.pl