W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
Robb Flynn: Metallica nabijała się ze Slayera
dodane 23.10.2015 15:29:00 przez: Rafał
wyświetleń: 3844
Lider Machine Head - Robb Flynn w rozmowie z magazynem Metal Hammer w kilku zdaniach opowiedział o wczesnych latach Metalliki i Slayera:


"Mój przyjaciel Craig Locicero puścił mi 'Show No Mercy', który jednak nie zaimponował mi tak mocno, bo w tamtym czasie bardzo zajarany byłem Metalliką i Exodusem. Dodatkowym czynnikiem był też fakt, że miejscowa radiostacja KUSF nie znosiła Slayera. Metallica nabijała się ze Slayera w radio, i w pewnym momencie powstała jakby walka na linii San Francisco vs Los Angeles. Miałem gdzieś, co na ich temat uważała ta stacja, bo ich album był bardzo dobry! Bardzo podobał mi się numer 'Black Magic'. Niedługo potem ja i Craig założyliśmy zespół Forbidden Evil i graliśmy na domówkach covery 'Whiplash' i 'Black Magic'."




Overkill.pl

Waszym zdaniem
komentarzy: 6
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
opelek
23.10.2015 23:48:25
O  IP: 188.146.132.53
P.S.2

Nie chodzi tylko o wokal, ale we wzmacniaczu też coś powinni przekręcić (nie znam się na tym ale jak pokręcą i posłuchają, to skumają kiedy będzie ok).
opelek
23.10.2015 23:45:04
O  IP: 188.146.132.53
1. Byłem dzisiaj na koncercie disco polo.
2.Poznałem 3 nowe dziewczyny.
3. Wypiłem 3 piwa.
4. Po powrocie do mieszkania zjadłem 3 grzanki (w zasadzie jeszcze nie zjadłem ponieważ ciągle są w piekarniku i muszę sprawdzić, czy cebulka się nie przypali...)

...

5. Na wakacje jadę do Kazimierza Dolnego na jakiś tydzień - już postanowiłem.

6. No i jak wracałem z koncertu to tak sobie pomyślałem, że James w końcu skumał w czym rzecz. Chodzi o to, że kiedy usłyszałem ST.Anger (a na nieszczęście zanim kupiłem płytę to już do moich uszu dotarło to w jakimś empiku, który promował płytę) to moje pierwsze wrażenie było następujące:

ta płyta brzmi co najwyżej jak attitude z reload. To znaczy w ogóle nie brzmi ostro. Brzmi jak lekko podrasowany pearl jam, czyli bardziej rockowo niż metalowo. Jak mocniejszy hard rock. I o powrocie do stanu sprzed loadu nie ma mowy.

Właśnie dlatego nie lubię 2 części the day that never comes. Brzmi jak pijany pearl jam. A nie jak linia frontu I wojny światowej.

A pierwsze 5 płyt brzmiało ostro. Nie ciężko a O S T R O. Z ciężkich kawałków jakie nagrali to chyba tylko sad but true i the thing that should not be i może jeszcze God that failed mi się przypomina. A reszta była ostra i E N E R G I C Z N A.

Więc kiedy James powiedział, że starają się WYOSTRZYĆ nowe kawałki pomyślałem sobie - "właśnie o to w tym wszystkim chodzi;)".


Pokój!!!!


P.S. Flynn jest zajebisty.

Dave
23.10.2015 22:55:56
O  IP: 46.149.223.54
hahaha, a dokładnie o co chodziło to się dowiemy za kilka lat jak Flynn będzie swoją autobiografię pisał. Na razie tylko taki teaser/zajawka.
Predator
23.10.2015 17:31:21
O  IP: 82.143.187.35
Szkoda, że Pan z wywiadu nie wyjaśnił jaki był powód nienawidzenia Selera przez stację radiową i na jakiej zasadzie polegało to nabijanie się niby. Bo jestem ciekaw, a Pan Lider chyba wyciągnął tylko dlatego te dwa zespoły, żeby jego wiadomość obiegła świat, ot taka kryptoreklama samego siebie i zespołu
orzel
23.10.2015 17:14:01
O  IP: 84.61.230.47
2 progi na gitarze?
A ja myslalem ze tylko jeden!
Brak slow...
Just-Me
23.10.2015 16:52:03
O  IP: 80.51.59.19
Pomyśleć, że zespół nagrywający od 30 lat identyczne kawałki i widzący tylko 2 progi na gitarze, stworzył tak zajebisty riff jak Black Magic.
OVERKILL.pl © 2000 - 2024
KOD: Marcin Nowak