W
I
Ę
C
E
J

«

N
E
W
S
Ó
W
Metalilieton #24: Metallica vs. patronite
dodane 12.07.2016 11:23:51 przez: Marios
wyświetleń: 3818
Podczepiłem się pod cykl pisarski kolegi Leper_Messiah. Jeśli wkurza Was gdybanie na temat Metalliki, to uczciwie oświadczam, że w poniższym tekście gdybania jest sporo (Cały tekst to gdybanie???).



Od kilkunastu dni chodził za mną temat patronite. Oczywiście w kontekście Metalliki. Ogląda się te filmy na YouTube rodzimych rozpoznawalnych jutuberów, niewielka część tejże społeczności „żyje” z jutuba. Radzą sobie z pozyskiwaniem sponsorów, czy też tworzą jakieś tam materiały tzw. „we współpracy”. Pozostali próbują sił by dofinansować się za pomocą patronajta, albo innego „Polak potrafi”. Jeden z moich ulubionych twórców z YouTube zebrał od swoich widzów aż nadto potrzebnych środków pieniężnych i szykuje się do „Operacji Tunguska”. Okazuje się, że taka forma wsparcia może zadziałać! Czy mogłaby zadziałać w przypadku Metalliki? Oto jest pytanie, które właśnie wysyłam w eter! Jedyna różnica jest taka, że chodziłoby o jednorazowe wsparcie. Polski patronite funkcjonuje jako comiesięczna wpłata konkretnej kwoty za możliwość ciągłej pracy przy jutubowym kanale.

Proszę nie mylić metallikowego patronite z akcją zbiórki typu: „Jesteśmy młodym zespołem, mamy materiał, tylko nie mamy za co go nagrać”. Takich akcji są setki, jeśli nie tysiące. Ja mam przykład znów z polskiej ziemi: zespół Rusin & Trebuchet, którego liderem jest znany aktor Mateusz Rusin (ksiądz Maciej z serialu „Ranczo”). Na zarejestrowanie EPki „Kraksa” chłopaki zbierali fundusze od potencjalnych fanów. Kwotę udało się zebrać i zespół w sierpniu 2014 roku wyjechał do wsi Borów, i tam w cudownych okolicznościach przyrody nagrali tę Epkę. Na liście darczyńców znaleźli się m.in.: Artur Barciś, Cezary Żak, Katarzyna Żak, czy Wojciech Adamczyk.

Czy w zamian za pokrycie bieżących rachunków funkcjonowania firmy Metallica, zespół byłby w stanie zebrać się razem i w określonym czasie stworzyć materiał na płytę??? Wydaje się proste: „Za tyle i tyle jesteśmy skłonni rzucić wszystko inne i skupić się na nagraniu materiału na album. Zebrane w ten sposób fundusze pomogą nam opłacić rachunki, a także sfinansować wydanie albumu w formie CD”.

Taka jakby sesja nagraniowa do „Ride the Lightning”, tyle że trzydzieści parę lat później. Przez pół roku obowiązują sztywne reguły pracy studyjnej, lub coś w ten deseń. Polski przykład? Jedyne, co nasuwa mi się w tym momencie to rodzimy Kabaret Mumio. Akcja Mumio nie znalazła poklasku wśród fanów. Ale Mumio to nie ten rynek, nie ten target i nie ta rozpoznawalność. Metallica to przecież zasięg światowy.





Lars: „Znaleźliśmy nowy model dla nas, ale gramy kilka lub kilkanaście koncertów na rok. Staramy się iść dalej, utrzymując inwestowanie w ten zespół. (...) gdy działamy nad czymś, pracujemy na dwie trzecie – wiesz, gdy robimy płytę, piszemy ją i nagrywamy stopniowo. Zawsze wpada nam coś innego. To sposób, który nam odpowiada. To utrzymuje nasze zaangażowanie".


Czy patronite byłby w stanie zmienić na jakiś czas sposób funkcjonowania zespołu, o którym opowiedział Lars? Chyba jednak nie. Bo po co oni robią sobie przerwy od nagrywania nowego albumu? Jak mówi Lars – po to, by utrzymać zaangażowanie w zespół. Już wyobraziłem sobie, jak mogłoby to wyglądać. Wszyscy zamknięci w jednym pomieszczeniu – coś na kształt prac nad Czarnym Albumem. Tyle, że w tej chwili, pracując w ten sposób, oni by się między sobą pozabijali. Chyba po to są te przerwy w pracach nad albumem – żeby po prostu utrzymać zdrowy dystans do własnego zespołu po trzydziestu pięciu latach funkcjonowania.

A jak Wy się na to zapatrujecie? Chcielibyście zostać mecenasami-sponsorami dla Metalliki? Chcielibyście ich w taki sposób zachęcić do wydania nowej muzyki?



Marios

Overkill.pl

Waszym zdaniem
komentarzy: 17
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Vamike
15.07.2016 18:07:04
O  IP: 83.28.143.61
.....po takim (jakiś dotacjach czy co to ma wogle być) czymś stracili by pewnie z 50% fanów w tym i mnie...Wiec chyba oni dobrze wiedza czy coś takiego sie opłaca...I pewnie nawet tego nigdy nie rozważali....
the_Rock
15.07.2016 10:38:16
O  IP: 165.225.68.59
Powiem krótko - taka akcja w stosunku do Metalliki, to największy absurd jaki mógłby ktoś wymyślić.

Kilka lat temu to samo powiedziałbym np. o zapraszaniu Kirka i ROba w celu odegrania hymnu na kameralnym firmowym pikniku, albo udział Metaliki w sesji promującej dom mody.

Oczywiście, że tą historyjka o crawd-foundingku którą rzuciłem parę tygodni temu to tylko prztyczek w ich chytre nosy. Ci gości zrobią wszystko dla kasy. Z "pieprzyć ich wszystkich" przeszli na "spróbujmy być mili i zarobić". BAWI MNIE jak ludzie lajkują te ich wygłupy i jestem prawie pewien, że te same osoby lajkowałyby Larsa rzucającego hasło: za 1mln dloarów ze zbiurki nagramy album w 3 miechy i damy go osobom zrzucającym się. Ale to takie tylko gdybanie, możecie mówić, że nie. :-D
the_Rock
15.07.2016 10:19:36
O  IP: 165.225.68.59
JG witamy po przerwie :-D
Ja w zeszłym roku zrobiłem sobie grubo ponad 3 miechy przerwy od Overkilla i po powrocie nikt mnie nie przywitał, nikt o mnie nie gadał.... :-D A Ty zobacz od razu trafiasz na posta, w którym ktoś Cię wspomina! Ale tak na serio, nie myśl, że jesteś bohaterką naszych rozmów na co dzień :)

Zabawne że napisałaś "spinaczom". Skoro powszechnie używa się tu tego słowa, to czemu powstała burza jak napisałem "przytakiwacze"?

Simonas1
14.07.2016 20:57:51
O  IP: 88.199.233.138
Ale w przypadku zespołów formatu Metalliki, to pomylony w 100% pomysł...

J'G

Racja, najlepiej jak fani kupią ich nową muzę

Simonas1
14.07.2016 17:47:19
O  IP: 88.199.233.138
the_Rock

Może i tak... co ja tam wiem :)
Jednak uważam że nowa muza przyciągnęła by więcej ludzi.O ile album będzie dobry.

JamesGirl
14.07.2016 14:45:29
O  IP: 194.165.48.90
Hahaha... No, nie mogę... Nie odzywam się na Overkillu już od kilku lat z małymi przerwami, ostatnio coś tam pisałam chyba w marcu, czy lutym... a nadal podaje się mnie jako etatowego potakiwacza...

the_Rock może zacznij podawać jako przykład już inne osoby, bo raczej trudno nazwać potakiwaczem osobę, która nie zagląda tu od miesięcy i nie za bardzo wie nawet, co się dzieje ostatnio w metalliświatku.

Przyjmijmy jednak, TEORETYCZNIE, że pozostałam na poprzednim poziomie wiedzy... Widzę, że nadal można tu przeczytać, że kto się z "nami" (potakiwaczami") nie zgadza, to oznacza, że wyraża własne zdanie, my (według tych osób) nie mamy własnego zdania tylko ślepo przyjmujemy zdanie Mety...
LOL... wyświechtane Overkillowe opinie wiedzących lepiej, tych co, to się najlepiej znają na wszystkim, co związane z zespołem i nie tylko...

To wszystko utwierdza mnie w przekonaniu, że nic się tu nie zmieniło i szkoda czasu na wchodzenie tu na głupie dyskusje, gdy adwersarze nie dopuszczają innego zdania niż ich własne.

Ale żeby nie było, że tylko weszłam tu, aby polemizować...

Powiem krótko - taka akcja w stosunku do Metalliki, to największy absurd jaki mógłby ktoś wymyślić.
Taka akcja może się sprawdzić w przypadku początkujących, młodych zespołów, które nie mają za co się rozkręcić i wypromować. Ale w przypadku zespołów formatu Metalliki, to pomylony w 100% pomysł...
Moje zdanie jest takie, bez względu na to, czy Lars i pozostali mają takie same, czy przeciwne.

A "spinaczom" i najlepiej wiedzącym radzę rozluźnić pośladki i zająć się czymś pożyteczniejszym niż domysły, co powiem ja czy inni na jakiś temat...


the_Rock
14.07.2016 12:28:14
O  IP: 165.225.68.59
Simonas1, ale oni chyba właśnie mają ciągle ogromne zyski z grania staroci. Ciągle przychodzą dziesiątki tysięcy ludzi na ich koncerty a bilety nieraz schodzą w kilka dni. Z całą pewnością rozważali urozmaicenie setlisty, i stąd mieliśmy eksperyment o nazwie "by Request" gdzie jak wiemy wygrały główinie starocie. Ciekawy wynik dostał utwór Whiskey in The Jar, i jak wiemy od tego czasu pojawia sie w secie dość często.

Reasumując: nagrywanie płyty dla polepszenia zysku z koncertów to nie jest aż taki silny argument, który by ich zmobilizował do częstego nagrywania. Sądzę, że przy słabszej sprzedaży biletów, nagle znaleźliby czas na nagrywanie.
Simonas1
14.07.2016 11:49:53
O  IP: 88.199.233.138
Wyjdzie nowa płyta, to ludzie będą ją chcieli usłyszeć na żywo, a więc więcej biletów zleci, proste jak kochanie...
To oni o tym nie wiedzą, zastanawiają się dlaczego nie mają zysku grając stare numery?Do tego posiłkują się innymi rzeczami, no absurd.
DominatoR
13.07.2016 17:42:34
O  IP: 141.0.12.125
dajcie juz spokoj z takimi głupotami,czekamy na news o nowej plycie do czorta jasnego
xyz
13.07.2016 16:38:12
O  IP: 93.105.36.201
the_Rock

Przytakuję wszystkiemu, co mówi Lars? No to Twoja wyobraźnia jest wielka jak wiara w to, że jesteś lepszym biznesmenem od Larsa.

Daj sobie spokój z wymienianiem mnie w komentarzach, bo tyle samo wiesz o mnie co o Metallice i jej finansach.





the_Rock
13.07.2016 16:21:29
O  IP: 84.40.141.65
xyz a kto tu się stawia w roli eksperta? Każdy kto ma swoje zdanie i bezczelnie dzieli się nim w komentarzu? Przecież samautor zapytał jak się na to zapatrujemy. Moja wypowiedź zaczyna się od "uważam że" (tak nie piszą eksperci), a w kontekście samej kasy chyba wyraźnie napisałem "Nie siedze w ich portfelu ale... ".

Oj "nic nie wiesz o ich aktualnej kondycji finansowej"... to bolało... Coś tam wiem, coś tam wnioskuję, czytam uważnie posty Mariusza.. Czemu zaraz taki atak na mnie?

Nie masz mi przytakiwać. Przytakujesz wszytskiemu co mówi Lars, więc zobaczyłem "oczyma wyobraźni" jak być lajkowała crawd-founding GDYBY zespół naprawdę to zrobił.
xyz
13.07.2016 15:54:50
O  IP: 93.105.36.201
the_Rock

Twoje oczy wyobraźni widza naprawdę dużo. Nawet mógłbyś być doradzą Metalliki na odległość. Nieważne, że nic nie wiesz o ich aktualnej kondycji finansowej.
Ale ustawianie się w roli eksperta na Overkill.pl może daje Ci poczucie jakiejś wyższości.

Nie przytaknę Ci. Płyta jest już nagrana i po jej wydaniu ruszą w trasę. I jak sam napisałeś:
"Prawdopodobnie jak wyjdzie płyta to następne koncerty przyniosą więcej mamony. Proste."


the_Rock
13.07.2016 14:48:42
O  IP: 84.40.141.65
Ja dalej uważam, że te wszystkie Oriony, TTNy, występy na firmowych piknikach i trampki to desperacka próba finansowego utrzymania korporacji Metallica.
Chłopaki myślą identycznie jak Marios: płyta nie da wymiernych zysków (a przynajmniej nie adekwatnych do poświęconego czasu), a przecież DOLARY są niezbędne aby utrzymać dotychcvzasowy poziom: wielkie koncerty na wielkich scenach, przelowy prywatnym samolotem etc... Oni nie chcą wracać do autobusów i mniejszych koncertów.

Nie siedze w ich portfelu ale na pewno koncert co weekend przez pół roku daje im więcej hajsu niż płyta nagrana w tym samym czasie.

Oprócz wątpliwego zysku, oni wiedzą, że nowa płyta to: marnowanie miesiecy/lat w studio, kłótnie, ryzyko rozpadu, koszty, nudne promowanie albumu, konieczność nauki nowego materiału, który i tak z czasem odejdzie w kąt, wreszcie wszechobecny HEJT bo płyta była taka czy siaka.

Im się nie chce pisać. Są zdemotywowani.

Przez to właśnie sesje DM i nowego albumu były/są wieloletnia mordęga.

Crawdfounding bu w ich przypadku zadziałał. Kasa ustalona z góry byłaby EKONOMICZNYM motywatorem aby przestać szukac wymówek i po prostu wykonać zlecenie. "Ok mamy 6 miechów, w tym czasie na koncerach zarobimy X za płytę dostaniemy Y. Prawdopodobnie jak wyjdzie płyta to następne koncerty przyniosą więcej mamony. Proste."


Nie mówcie, że taka płyta na zlecenie była by mniej szczera niż DM czy nowy album...

Mało tego, oczami wyobraźni wuidzę, jak Lars jest PODEKSCYTOWANY nowatorksim podejściem, a overkilowi przytakiwacze jak Mariusz, xyz, JG podnoszą kciuka w górę.


Miłego dnia!
xyz
13.07.2016 12:32:28
O  IP: 93.105.36.201
Sezon ogórkowy.
Dave
12.07.2016 20:47:03
O  IP: 46.149.223.54
No właśnie The Rock o czymś takim pisał pod newsem z filmikami do kampanii Brioni. Moim zdaniem polecieliby na to gdyby suma była odpowiednio wysoka - tzn gdyby była za mała zawsze można by popieprzyć że Metallica robi co chce, Metallica nigdy nie robi czegoś na życzenie/zlecenie itd.

Podejrzewam że trochę inaczej by sprawa wyglądała gdyby suma była na tyle wysoka że już oczka by się managerom zaświeciły. Oczywiście w takim przypadku musieliby trochę cała tą sytuację przedstawić w taki sposób żeby to nie wyglądało na to że ludzie tak po prostu zebrali całą tą kasę a zespół posłusznie zamyka się na 3-6 miechów żeby nagrać album. Wtedy zaczęło by się gadanie jak to bardzo nie są tym nowym projektem podekscytowani, że żaden zespół takiego formatu czegoś takiego ni zrobił (ukazując siebie jako pionierów) i jacy oni nie są "hej do przodu" tak wogóle.

Oprócz kasy z crowdfundingu zrobiliby jakieś akcje w stylu - dostęp do kamerek live ze studia (oczywiście nie za darmo), a może nawet coś w stylu jak ktoś zapłacił ileś tam powyżej średniej to dostanie jakiś gadżet czy nawet utwór extra jak już w ogóle będzie w top 100 donatorów.

Mimo wszystko szanse na powodzenie takiej akcji myślę że są malutkie, ale sam pomysł bardzo ciekawy, choćby do pogdybania.
a7xsz
12.07.2016 18:43:12
O  IP: 37.47.109.184
Powtórzę to, co niedawno na ten temat pisałem.
NO F* WAY !
Wg mnie taki pomysł - rozważanie takiej możliwości, to jakiś totalny upadek i masakryczna desperacja / żałość. Czemu?

Po 1. Metallica ma nadmiar kasy / nie potrzebuje kasy / niech się nauczy lepszej gospodarności czasem i finansami / co nas to obchodzi???

Panowie prywatnie i jako firma mają duże regularne przychody z albumów, gadżetów i akcji pormocyjnych, współpracy (cola, bejsbol itd.)
Jeśli uważają, że większe zyski przyniósłby album, to niech zajmą się albumem a nie tymi rzeczami pobocznymi.

Po 2. To zespół jest od oferowania fanom, potencjalnym nabywcom CZEGOŚ - PRODUKTU, który my może kupimy, a może nie, zależy czy nam się spodoba i oni nas tym kupią.

Po 3. Jak wiele osób tu pisze - nie da się zadowolić wszystkich, bo każdy oczekuje czego innego!! Czyli - wszyscy się zrzucą, a tylko ułamek będzie zadowolony gdyż ten album byłby w jakimś konkretnym stylu i miał jakieś konkretne brzmienie, które spodoba się temu ułamkowi. A reszta będzie mogła jechać na zespół jeszcze bardziej niż niektórzy tutaj i mieliby dodatkowy argument, że PRZECIEŻ ZAPŁACILI I OCZEKIWALI.
Bo narazie to zespół mi na przykład nie jest nic winny.

Po 4. Moim zdaniem (co powtarzam od lat) decyzją świadomą jest tak długie odkładanie albumu nie z powodu kasy, a z powodu braku pomysłów / strategii / weny. Trzy ostatnie studyjne albumy Metalliki dzieli 5-6 lat i były diametralnie różnie. Nikt nie wiedział i nie potrafił przewidzieć co robić dalej po DM (zrobić DM 2, czy coś innego, a jak tak to co), stąd odłożyli to w czasie. Plus, jak mówiłem u nich słabo z tworzeniem, bo poprzednia płyta powstawała w bólach i wykorzystaniem starych pomysłów.

Tak na szybko co mi przyszło do głowy.

Samo gdybanie - można sobie gdybać. Równie dobrze gdybać, czy dobrze by było gdyby Jason wrócił do Metalliki.
NIKT
12.07.2016 18:08:04
O  IP: 81.190.72.47
Jeśli METALLICA dała by się nakłonić szmalem do nagrania płyty i zmusili by się do tego by zrobić to w krótkim czasie to myślę że wyszła by kicha totalna. Do tego było by to bardziej niż sztuczne. Chęć tworzenia powinna wypływać z serca i miłości do muzyki. Troszkę to smutne ale ONI już nie mają w sobie głodu tworzenia. W jakimś stopniu jestem w stanie to zrozumieć nawet. Jestem cholernie ciekawy jaki będzie nowy album ale właściwie nie wyczekuję go.. Kiedyś dostawałem "kurwicy" z niecierpliwości a teraz jakoś.. Nie wiem. Może to po prostu strach przed albumem nagranym na siłę?? Nie spodziewam się MOP ale czy będzie to płyta choćby taka z której zapamiętam tytuły??
Tak więc uważam że szmal nie ma tu nic do gadania i głupotą by było "przekupić" METALLICĘ.
OVERKILL.pl © 2000 - 2024
KOD: Marcin Nowak